wtorek, 20 sierpnia 2013

Kallio-liike

Kallio- "is the throbbing urban heart of Helsinki, a romanticized old working-class district". Każdy kto był w Helsinkach dłużej i wieczorową porą zwiedzał miasto, zgodzi się z takim opisem Kallio. Spotkasz tam głównie studentów (bo i tanio i do kampusu blisko), bohemę fińską i zwolenników mocniejszych trunków. Od paru lat jest to też również siedlisko pracowników branży IT, ale nie wpasowują się oni zbytnio w "hipsterski" krajobraz dzielnicy. 


Kallio zamieszkuje również duża populacja tzw. nimbys (* czyli mało tolerancyjnych indywidualistów, którzy nie mogą pogodzić się z "różnorodnością" jaka zamieszkuje Kallio: lubiącą bary, uliczne festiwale i piwne tarasy a z drugiej strony rozumiejącą bread-lines, ośrodki dla uchodźców i domy pomocy których tutaj też pełno. Sprzeczności tutaj pełno, co widać przy okazji organizacji Kallio Block Party. Jest to otwarty dla wszystkich festiwal uliczny, gdzie prezentują się głównie młode fińskie zespoły. Organizowany na trzech ulicach Kallio, które są na ten jeden dzień całkowicie zamknięte i jak zobaczycie na zdjęciach, po brzegi wypełnione.



Program festiwalu (https://docs.google.com/file/d/0Bz11Y-nN38PJQW9oczVCY3c5OW8/edit?pli=1)
























Moje Kallio Block Party rozpoczęło się od Stockers. Chłopcy mieli chyba najlepszą publikę ze wszystkich występujących na Lava1 (ładni i zdolni + wolni). 


Warto dodać, że każda "Lava" to inny typ muzyki. Mnie najbardziej odpowiadała ta z jedynki, więc do późna bawiłam się właśnie na Siltasareenkatu. Ciekawym zjawiskiem było Kaveri Special, też dobrze znane społeczności Kallioo bo chłopcy stąd pochodzą i często można spotkać ich przygrywających na ulicy. 



Kolega w zielonych spodenkach mój faworyt. Koncerty trwały do północy, a potem tłumy szturmem opanowały pobliskie bary, skwery przed Kościołami a nawet kosze na śmieci. Gdyby nie Panowie z Rumunii krajobraz Kallio następnego dnia nie wyglądałby najlepiej. Na szczęście kupując butelkę czy puszkę napoju w FI płacisz dodatkowo 20 lub 40 centów, które potem specjalna maszyna po "oddaniu" puszki/butelki zwraca. Chętnych do "sprzątania" nie brakuje (wspomniani Panowie).


*http://en.wikipedia.org/wiki/NIMBY

czwartek, 23 sierpnia 2012

Night of the Arts


Dzisiaj w Helsinkach The Night of the Arts (fin. TAITEIDEN YÖ), która jest częścią Helsinki Festival (będzie osobny post na temat samego festiwalu). Rankiem organizowane są zabawy dla fińskich bachorów, natomiast PRAWDZIWY fun zaczyna się wieczorem, kiedy ulice zalewają studenci z puszkami cydru bądź piwa- tak, tak w Finlandii można pić legalnie na ulicy (sprawdziłam pijąc wino przed fińskim parlamentem, może kiedyś wrzucę pamiątkowe zdjęcie). Z powodu "nietrzeźwych" studentów wydarzenie było dosyć ostro krytykowane i nazywane "Night of the bottles" (Pullojen yö)- śmiem jednak twierdzić, że teraz już nikt nie ma z tym problemu bo Panowie i Panie z Rumunii skrzętnie butelki "sprzątają".

Dla zainteresowanych- program możecie znaleźć tutaj. Ja wybieram się na OPEN STAGE na Kansalaistori- każdy może wejść na scenę i przez 15 minut ujawniać swój talent. Mam nadzieję, że dołączy do mnie koleżanka z Norwegii, która gra na skrzypcach i jakimś cudem wypchnę ją przed publiczność. 

Helsinki Music Centre’s main orchestra hall. Photo: Pertti Nisonen / City of Helsinki

Następny przystanek to instalacja THE MOST BEAUTIFUL SOUND OF HELSINKI w nowym Helsinki Music Centre (miałam zdjęcia, ale oczywiście się gdzieś zapodziały), które naprawdę robi wrażenie i  podobno ma najlepszą akustykę ever. They say so.

Musiikkitalo, przed budynkiem park w którym można spotkać fińskich hipsterów, więc bywam tam często ;>   po lewej Eduskunta
To wstępne plany na dzisiaj, pewnie gdy dotrę do Helsinek coś jeszcze wybierzemy, więc obszerna relacja i wrażenia wieczorem.



niedziela, 19 sierpnia 2012

Ravintolapäivä

Już drugi raz w tym roku odbywa się Ravintola Paiva (fin. ravintola- restaurant päivä- day). Jest  to wydarzenie międzynarodowe, w którym tym razem zarejestrowanych jest 749 restauracji w tym 679 w Finlandii.

rozmieszczenie restauracji z oficjalnej strony www.restaurantday.com


Pierwszy Ravintolapäivä został zorganizowany w maju 2011 w Suomi. Dopiero potem "impreza" przeniosła się także do innych krajów, nie została jednak tak entuzjastycznie odebrana. A szkoda, bo Finowie bawią się w najlepsze.

Niestety, pogoda dzisiaj nie zachwyca. W Helsinkach jest co prawda dosyć ciepło, ale cały czas pada... :( Finowie na taką pogodę mówią:  KOIRANILMA- czyli psia pogoda. Dlatego też, zrezygnowałam i spędzę dzień czytając książkę i oglądając zdjęcia z majowego Ravintolapäivä: 


Miłego oglądania i czekamy na następny Restaurant Day, tym razem słoneczny :)